Forum pszczelarskie- pasieka wędrowna
Regulamin •  FAQ •  Szukaj •  Użytkownicy •  Stats •  Rejestracja •  Zaloguj •  Galeria •  Download
 


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: geman
05.06.07, 11:24
Gospodarka pasieczna w ulach korpusowych o niskiej ramce
Autor Wiadomość
@DAN 




Wiek: 70
Dołączył: 16 Wrz 2004
Posty: 171
Skąd: Raszyn-Rybie
Wysłany: 25.06.17, 16:45

TomkPo napisał/a:
Mam pytanie do kol. DAN.
Z tego co udało mi się zrozumieć to przy gospodarce wędrownej, przed wywiezieniem na rzepak ogranicza Pan matkę do jednego korpusu.
Jak długo trwa takie ograniczanie matki jeżeli pożytek kończy się na lipie a jak w przypadku późniejszych pożytków?


Szanowny Kolego!
Od czasu kiedy opisywałem na początku tego wątku tą metodę mojej gospodarki pasiecznej upłynęło już 13 lat. Wiele się w tym czasie zmieniło: przede wszystkim nie ma już w moim rejonie pożytku z maliny jest natomiast nawłoć, a ostatnio po przykrych doświadczeniach zdecydowałem o rezygnacji z wyjazdów na rzepak.
W tym czasie już kilkakrotnie modyfikowałem sposób postępowania z pszczołami, a od 1970 roku czyli od początku jak się zajmuję pszczołami to już niezliczoną ilość razy. Miałem jeszcze ten komfort, że przez kilka lat doglądałem pszczoły bez konieczności zwalczania warrozy. Tak po prawdzie zajmuję się pszczołami bo to lubię i praktycznie co roku wprowadzam jakieś korekty jedne mniej drugie bardziej udane. Pszczelarstwo nigdy nie było moim głównym źródłem utrzymania stąd takie podejście do tego zajęcia.
Odpowiadając jednak na pytania to akurat w ograniczaniu matki przynajmniej na wiosnę niewiele się zmieniło. Matka czerwi na dwóch korpusach i trzecim nad kratą na miód do początku maja, następnie jest ograniczana do jednego korpusu, taka sytuacja trwa do początku lipca gdzie ponownie ma do dyspozycji dwa korpusy. Na dwóch korpusach czerwi mniej więcej do połowy sierpnia, potem jest ograniczana na dolnym korpusie, a w pierwszej dekadzie września zostaje zamknięta w izolatorze typu Chmary.
Ogólnie wiadomo, że na wyhodowanie jednej ramki czerwiu pszczoły zużywają jedną ramkę miodu, a już kilkanaście lat temu nasz najlepszy naukowiec prof. Woyke dowiódł, że pszczoły, które nie karmiły czerwiu żyją o wiele dłużej.
Jak w mojej okolicy występowała malina to rodziny były wzmacniane czerwiem i pszczołami z pasieki przydomowej o czym pisałem na początku wątku. Obecnie pasieka po rzepaku korzysta z akacji i lipy (jak nektarują), pasieka przydomowa po pożytkach wczesno wiosennych i różnej roślinności na okolicznych działkach korzysta również z bardzo zawodnej akacji i lipy więc matka musi być ograniczona. Ok. 15 maja ( w normalne lata bo w tym roku była wyjątkowa pogoda i odkłady robiłem później) robię odkłady, którym poddaję matki nieunasienione (przestałem korzystać z matek użytkowych sztucznie unasienianych).
Jak odbieram miód to zawsze z każdego ula biorę tylko po jednym górnym korpusie obojętnie czy w pasiece wędrownej czy stacjonarnej, a puste korpusy zawsze podstawiam pod zapełnione, jedyny wyjątek to podczas odbudowywania węzy, które stawiam na górze ale tylko gdy pszczoły zaczną je odbudowywać to przestawiam niżej. Zaznaczam, że nigdy mi się nie zdarzyło by mi miód rzepakowy skrystalizował w plastrach.
Ostatnio najczęściej odkłady utworzone w maju zimuję na miodzie nawłociowym chyba, że uznam, że jest go za mało to uzupełniam zapasy inwertem najczęściej jest to w październiku i daję go w podkarmiaczkach powałkowych bo wiaderkach z otworkami o tej porze jest brany bardzo powolnie. Wiaderka czy słoiki z otworkami używam obecnie tylko przy podkarmianiu pobudzającym.
Walkę z warrozą prowadzę apiwarolem i tylko wtedy gdy nie ma w ulu czerwiu krytego. Jest to sposób na tyle skuteczny, że zrezygnowałem z pułapek z czerwiem trutowym bo nie znajdowałem w nim warrozy. Stosuję jedynie małą ramkę pracy by pszczoły nie budowały na węzie komórek trutowych.
Nigdy nie miałem w pasiece uli wielkopolskich oraz ich pochodnych ale z wyliczeń wynika, że 10 ramkowy zarówno ul wielkopolski jak i ul Ostrowskiej mają tą samą wadę na gniazdo dwa korpusy to za dużo, a jeden za mało. Dlatego między innymi powstał ul Kalinowskiego tzn. 12 ramkowy ul wielkopolski. Wydaje mi się, że najlepszą wersją ula wielkopolskiego jest ul wielokorpusowy o ramce 360x180 mm.

P.S. Przepraszam, że odpowiedziałem z dużym opóźnieniem ale nie miałem wcześniej czasu.
_________________
Pozdrawiam
DAN
http://pasiekawedrowna.mazowsze.pl

 
     
Moja pasieka: 50 uli 1/2 Dadant + 50 odkładów w sezonie. Pszczelarstwem zajmuję się od 1970r.
TomkPo 



Dołączył: 19 Cze 2017
Posty: 2
Skąd: Wlkp.
Wysłany: 27.06.17, 09:23

Kilkukrotnie przeczytałem cały wątek i jestem bardzo wdzięczny za chęć dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Napisał Pan że rodziny zimuje na dwóch korpusach 2x8 a „po oblocie najczęściej około połowy marca przestawiam (zamieniam) korpus 2 z 3 i dobrze ocieplam gniazdo, około połowy kwietnia wymieniam 1 pusty korpus na wypełniony odbudowanymi ramkami i jednocześnie pod 3 korpus (z czerwiem) daję kratę odgrodową, a matkę przenoszę pod kratę
Czy uzupełniane są korpusy ramkami, w którym momencie?
Na czym polega to ocieplenie gniazda?

Czy zdarzało się zimować rodziny na mniejszej ilości ramek?

Czy ramka pracy jest cały czas w gnieździe? Rozumiem, że nie usuwa Pan czerwiu trutowego?

W związku z tym, że nie muszę pszczół przewozić po rzepaku, zmieniła się trochę moja walka z nastrojem rojowym i nie muszę wywozić odkładu z matką na inny toczek ale to już inna historia
Jak wygląda obecnie walka z nastrojem rojowym?

Jak układane jest gniazdo na zimę tzn. ile jest ramek z pierzgą i czy są one ostatnie, jak wygląda generalnie układ ramek?

Z przeczytanego wątku wynika, że ma Pan dwa rodzaje uli – własnej produkcji i poliuretanowe.
Rozumiem, że poliuretanowe są cały czas na otwartych dennicach (zamykane tylko na wiosnę) a własnej produkcji mają pełne dennice.
Czy jest jakaś różnica w rozwoju rodzin w tych dwóch typach uli?

Jakie ma Pan doświadczenia z pszczołą Buckfast?

 
     
@DAN 




Wiek: 70
Dołączył: 16 Wrz 2004
Posty: 171
Skąd: Raszyn-Rybie
Wysłany: 28.06.17, 23:56

TomkPo napisał/a:
Kilkukrotnie przeczytałem cały wątek i jestem bardzo wdzięczny za chęć dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem.


Odpowiadam na zadane pytania:
Zimuję rodziny na 3 korpusach, 1 korpus pusty (jako poduszka powietrzna) w 2 i 3 korpusie jest najczęściej 2 x po 8 ramek ale może być również 2x po 7 lub nawet 2x po 6 ramek. Ten ostatni wariant stosowałem w ulach (korpusach) 8 ramkowych kiedyś takie wykonałem (na zdjęciach malowane na brązowo). Najważniejsze w tym systemie jest stworzenie wolnej przestrzeni między ściankami ula i ramkami w celu swobodnej cyrkulacji powietrza.
Ocieplenie gniazda polega na owinięcie go folią termoizolacyjną lub przesunięcie do jednej ze ścian ula i zastosowanie zatworów.
Obecnie przestałem stosować metodę spędzania matki z 3 korpusu pod kratę i wypełniania ramkami do czerwienia 1 korpusu.
Poszerzenie gniazda odbywa się wtedy gdy widać już pszczoły i budowę języków pod 2 korpusem, zabieram wtedy pusty korpus i uzupełniam ramki w korpusach gdzie czerwi matka, a jak się zacznie pożytek to nad kratę stawiam korpus na miód wypełniony ciemną woszczyną i węzą.
Ramkę pracy stosuję od momentu jak dodaję węzę do budowy, po zakończeniu budowy węzy (odbudowuję ok. dwóch korpusów) oraz zakończenia nastroju rojowego wycofuję ramkę pracy. Ramka pracy to przedzielona na pół normalna ramka i na przemian podczas przeglądów wycinam zasklepiony czerw trutowy.
Walka z nastrojem rojowym przede wszystkim polega na robieniu odkładów i wyłamaniu mateczników rojowych, jeżeli to nie pomaga to z matką robię odkład stawiając go na górze ula oddzielając od macierzaka folią czy powałką. Od momentu jak przestałem wywozić pszczoły na pożytek z maliny, a pozostaję na miejscu i oczekuję na akację i lipę nie ma sensu wywozić odkładu z matką na inny toczek. Należy tylko dodać, że po zrobieniu tego zabiegu przeciw rojowego trzeba w macierzaku zostawić ramkę z otwartym czerwiem i ewentualnie po 9 dniach i zerwaniu mateczników poddać następną ramkę z larwami, a jak w górnym korpusie minie nastrój rojowy i matka się rozczerwi łączymy ją z macierzakiem.
Gniazdo na zimę jest układane w ten sposób, że w górnym korpusie wszystkie ramki muszą być pełne pokarmu w dolnym część pokarmu i pierzga ile jest tyle musi im wystarczyć, wiosną mam dosyć dobry pożytek pyłkowy.
Zrezygnowałem ze stosowania osiatkowanych dennic ponieważ ule stoją nisko nad ziemią (tylko na legarkach ze względu na załadunek wózkiem) i ze względów higienicznych (mrówki, pająki i inne robaki mają ułatwiony dostęp do ula). Natomiast na zimę nie zakładam wkładek wylotkowych. Kilka lat temu zrobiłem nawet ramy osiatkowane jako dennice ale nie były one zamykane na czas odymiania apiwarolem więc trzeba było przenosić ul po odymianiu. Uważam, że osiatkowane dennice mają swoje zalety ale i wady, komplikują wykonanie dennicy. Nie zauważyłem by w pasiekach wielkotowarowych w USA i Kanadzie stosowano dennice osiatkowane i pszczoły mimo ostrzejszych zim dają sobie radę. Ja mam zamiar wykonać osiatkowane ramy i stosować je na zimę w swych dennicach.
Z pszczołami Buckfast mam już do czynienia ponad 10 lat i mam o nich dobre zdanie, przede wszystkim rzadziej wchodzą w nastrój rojowy, a jak już wejdą to łatwiej z niego je wyprowadzić np. od krainki. Krainki mają trochę lepszy start na wiosnę ale natomiast Buckfast lepiej czerwi w drugiej połowie lata i daje lepsze zbiory z nawłoci.
Tak wyglądają moje ule na wędrówce i koło domu:
http://pasiekawedrowna.mazowsze.pl/galeria.htm
_________________
Pozdrawiam
DAN
http://pasiekawedrowna.mazowsze.pl

 
     
Moja pasieka: 50 uli 1/2 Dadant + 50 odkładów w sezonie. Pszczelarstwem zajmuję się od 1970r.
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by geman

Sprzedaż miodu z własnej pasieki. Gwarancja jakości!!!

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 17