wydaje mi się ze nawłoć lubi upały i wtedy nektaruje
Miałem w tym roku taką sytuacje....
Wywiozłem pszczoły na nawłoć i przez pierwsze dni padało w nocy, a w dzień taka fajna pogoda - nie za zimno i nie za ciepło, jakieś 25 stopni. Myślałem że ładnie noszą i będzie miodek. Patrzę do uli a tam zero nakropu a rodziny niemal na granicy głodu
ale chciałem im dać jeszcze szanse się wykazać, bo to ledwo kilka dni było. Potem zaczęły się upały ponad 30 stopni. Teraz to już tym badziej nic nie przyniosą pomyślałem sobie, złapałem za worek z cukrem i jazda. Przyjeżdżam do pasieki późnym popołudniem - wczesnym wieczorem a tam ruch jak na wiosnę na rzepaku. Zaglądam do jednego ula, wyjmuję ramkę i delikatnie przechyla ją - jest nakrop !!!, drugi to samo, trzeci też
Cukier zabrałem do domu, bo tylko połowę pasieki wywiozłem na nawłoć więc się nie zmarnował.
Kolejne dni to huśtawka pogodowa: upały na zmianę z chłodniejszymi dniami.
Jeszcze kilka razy byłem w pasiecie i potwierdziły się moje obserwacje - w chłodne dni nie było nakropu, a w upalne było go bardzo dużo.
Suma sumarum miodu i tak nie wziołem bo tych chłodniejszych dni było więcej ja upalnych
ciut więcej tyle co podałeś ustawia się na rzepaku
A wydajność miodowa jest znacznie większa sięga 500-800 więc spokojnie można do 8-10 rodzin w zależności od intensywności pożytku
_________________ Z pszczelarskim pozdrowieniem Kowaliczek
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum