Forum pszczelarskie- pasieka wędrowna
Regulamin •  FAQ •  Szukaj •  Użytkownicy •  Stats •  Rejestracja •  Zaloguj •  Galeria •  Download
 


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: geman
05.06.07, 11:24
Gospodarka pasieczna w ulach korpusowych o niskiej ramce
Autor Wiadomość
Karol_S



Dołączył: 25 Lut 2014
Posty: 4
Wysłany: 22.04.14, 20:12

witam

Mam problem z przechodzeniem do nadstawki pszczół. Są na 2 korpusach (20 x1/2D) na czarno, wiszą pod ramkami a w nadstawce pusto (lub obsiadają tylko 1 ramkę). Otwory w kracie są wymiarowe bo w latach poprzednich nie miałem nigdy takiego problemu. Macie jakieś sposoby na zachęcie ich do wejścia ?

 
     
@DAN 




Wiek: 70
Dołączył: 16 Wrz 2004
Posty: 171
Skąd: Raszyn-Rybie
Wysłany: 22.04.14, 23:32

Karol_S napisał/a:
witam

Mam problem z przechodzeniem do nadstawki pszczół. Są na 2 korpusach (20 x1/2D) na czarno, wiszą pod ramkami a w nadstawce pusto (lub obsiadają tylko 1 ramkę). Otwory w kracie są wymiarowe bo w latach poprzednich nie miałem nigdy takiego problemu. Macie jakieś sposoby na zachęcie ich do wejścia ?


Ul 1/2 Dadant jest ulem wielokorpusowym, a takie ule nie posiadają nadstawek. Domyślam się, że chodzi Ci o 3 korpus będący nad kratą, do którego słabo przechodzą pszczoły. Jedynym wytłumaczeniem dla mnie jest za słaba rodzina, która się skupia w dwóch korpusach by ogrzać czerw. Wiszące pod ramkami pszczoły mogą również osłaniać czerw przed wyziębieniem.
Osobiście nie spotkałem się z takim przypadkiem by silna rodzina nie chciała przejść do korpusu nad kratą gdy w gnieździe brakuje miejsca i to jeszcze podczas dobrego wziątku. Oczywiście można je zmusić do przejścia nad kratę przenosząc kilka ramek z czerwiem (bez matki) ale trzeba być z tym bardzo ostrożnym zwłaszcza, że od czwartku jest przepowiadane znaczne ochłodzenie.
Silna rodzina w ulu 1/2 D o tej porze powinna mieć czerw w gnieździe przynajmniej na 16 ramkach, reszta to miód i pierzga oraz konieczny 3 korpus. Jeżeli masz taką rodzinę to nie powinna mieć problemu z przejściem do korpusu nad kratą przy obecnej pogodzie i pożytku.
_________________
Pozdrawiam
DAN
http://pasiekawedrowna.mazowsze.pl

 
     
Moja pasieka: 50 uli 1/2 Dadant + 50 odkładów w sezonie. Pszczelarstwem zajmuję się od 1970r.
fkluma



Dołączył: 20 Maj 2014
Posty: 5
Wysłany: 20.05.14, 21:08

Ponieważ jest to mój pierwszy post na tym forum ,to chcę się ze wszystkimi przywitać .
Szukając informacji na temat gospodarki w ulach 1/2 Dadant znalazłem własnie to forum , gdzie uzyskałem odpowiedz na wiele nurtujących mnie pytań w tym temacie a w szczególności zainteresowały mnie wyczerpujące dyskusje z użytkownikiem DAN .
Jestem na etapie przesiedlenia ( na razie dwóch) rodzin z wielkoposkiego do 1/2 Dadanta i tu moje pytanie jak to najlepiej zrobić ;
a)korpus wielkopolski ,krata, korpus z węzą 1/2 Dadanta na górę razem z matką ale czy w tym wypadku zamiast pełnego korpusu po odbudowie czerwiu pszczoły zaleją-przeniosą ramki z nakropem z dolnych ramek .Zamysł był taki że jak wylęgnie się czerw z wielkoplskich to go usunę i ten górny z czerwiem(?) na dół a na górę znowu pusty z węzą 1/2 Dadanta .
b) a może odwrotnie
a może jest jeszcze inne rozwiązanie ?

 
     
@DAN 




Wiek: 70
Dołączył: 16 Wrz 2004
Posty: 171
Skąd: Raszyn-Rybie
Wysłany: 20.05.14, 23:50

fkluma napisał/a:
Jestem na etapie przesiedlenia ( na razie dwóch) rodzin z wielkoposkiego do 1/2 Dadanta i tu moje pytanie jak to najlepiej zrobić ;
a)korpus wielkopolski ,krata, korpus z węzą 1/2 Dadanta na górę razem z matką ale czy w tym wypadku zamiast pełnego korpusu po odbudowie czerwiu pszczoły zaleją-przeniosą ramki z nakropem z dolnych ramek .Zamysł był taki że jak wylęgnie się czerw z wielkoplskich to go usunę i ten górny z czerwiem(?) na dół a na górę znowu pusty z węzą 1/2 Dadanta .
b) a może odwrotnie
a może jest jeszcze inne rozwiązanie ?


Witam na forum!
Myślę, że na powyższe pytanie starałem się już odpowiedzieć tu :

http://pasiekawedrowna.ma...roznych_uli.htm

P.S. Zalecam zwęzić płytą gniazdo 1/2 Dadant wypełnione ramkami wielkopolskimi oraz nie budować węzy w bezpośredniej obecności matki - przenieść ją dopiero gdy będzie odbudowany korpus.
_________________
Pozdrawiam
DAN
http://pasiekawedrowna.mazowsze.pl

 
     
Moja pasieka: 50 uli 1/2 Dadant + 50 odkładów w sezonie. Pszczelarstwem zajmuję się od 1970r.
fkluma



Dołączył: 20 Maj 2014
Posty: 5
Wysłany: 21.05.14, 05:59

Dziękuję za odpowiedz .Jeżeli dobrze zrozumiałem to przenoszę ramki wielkopolskie do dolnego korpusu ( dwóch) razem z matką później krata i korpus z węzą .Matka na ramkach wielkopolskich jest do momentu aż odbudują górę 1/2 później ten korpus na dół a na niego nowy 1/2 z wezą ,a wielkopolski do wycofania jak wygryzie się czerw.

 
     
@DAN 




Wiek: 70
Dołączył: 16 Wrz 2004
Posty: 171
Skąd: Raszyn-Rybie
Wysłany: 23.05.14, 23:58

fkluma napisał/a:
Dziękuję za odpowiedz .Jeżeli dobrze zrozumiałem to przenoszę ramki wielkopolskie do dolnego korpusu ( dwóch) razem z matką później krata i korpus z węzą .Matka na ramkach wielkopolskich jest do momentu aż odbudują górę 1/2 później ten korpus na dół a na niego nowy 1/2 z wezą ,a wielkopolski do wycofania jak wygryzie się czerw.


Cały problem z ulami korpusowymi o niskiej ramce polega na tym, że powinno się spełnić kilka zasad gwarantujących dobrą zimowlę, a jedną z nich jest właściwe odbudowanie węzy. Cytuję część swojego wcześniejszego postu:

"Pierwsza zasada to zimowanie tylko silnych rodzin. Druga to przynajmniej wszystkie ramki górnego korpusu muszą być pełne pokarmu (ja zimuję na 2x8 ramek), a trzecia to ramki (obowiązkowo górnego korpusu) powinny być w pełni odbudowane tzn. woszczyna dobudowana do dolnej beleczki."

Całą dyskusję można przeczytać pod tym adresem: http://pasiekawedrowna.ma...sc,start_90.htm

Ja zawsze węzę odbudowuję w korpusach nad kratą podczas pożytku najczęściej na rzepaku, ten rok jest jednak wyjątkowy bo ze względów pogodowych pszczoły bardzo niechętnie odbudowywały węzę i to zgłaszało wielu pszczelarzy praktycznie ze wszystkich rejonów Polski.
Zalecałem Ci odbudowę węzy bez dostępu matki bo z doświadczenia wiem, że jak matka zacznie czerwić na takiej ramce to już nigdy pszczoły nie dobudują woszczynę do dolnej beleczki.

Podstawową zasadą odbudowy węzy jest dobry pożytek i nie później niż do końca czerwca, a praktycznie ostatnia szansa to pożytek z akacji. Pozostaje jeszcze ewentualne podkarmianie pszczół dużymi dawkami syropu lub inwertu.

Jest jednak jeden problem jeżeli zostawi się pszczołom za duże gniazdo tak jak w Twoim przypadku na ramce wielkopolskiej to mogą one zamiast budować węzę zalać gniazdo.

Dzisiaj rozmawiałem z jednym z pszczelarzy, (również zrozumiał, że ul wielkopolski nie jest z jego bajki i postanowił przejść na ul 1/2 Dadant) który powiedział mi, że do korpusów tzw. Łysoniowych i im podobnych idealnie pasują ramki wielkopolskie ustawione na zabudowę ciepłą i wtedy mieści się ich 12 sztuk. Jeżeli tak jest to możesz to wykorzystać, oczywiście przy mniejszej ilości ramek trzeba zastosować zatwór by uniemożliwić pszczołom dziką budowę w wolnej przestrzeni.

Życzę sukcesu w całym tym zabiegu.
_________________
Pozdrawiam
DAN
http://pasiekawedrowna.mazowsze.pl

 
     
Moja pasieka: 50 uli 1/2 Dadant + 50 odkładów w sezonie. Pszczelarstwem zajmuję się od 1970r.
fkluma



Dołączył: 20 Maj 2014
Posty: 5
Wysłany: 16.06.14, 22:56

I "machina" wymiany ramek ruszyła w 2 ulach dałem na przemian ramka wielkopolska ramka 1/2 D z węza .Ładnie odbudowały i powoli zamieniałem ramki wielkopolskie na węzę 1/2 D i tym sposobem odbudowały cały korpus .I teraz stanąłem w miejscu bo nie wiem co dalej zrobić ;
1.Czy nad odbudowanym korpusem postawić następny i podnieść z 2 ramki czerwiu i 1 węzy
(-powstanie studnia obok tych ramek(?) )a wielkopolskie postawić na tych dwóch korpusach
2.kontynuować dotychczasowy sposób i na przemian wstawić ramkę wielkopolską i 1/2D ale na wielkopolskich za dużo czerwiu już prawie nie ma , same zapasy-czy będą chciały budować i zabudowa w każdym korpusie będzie inna .

A może jeszcze inaczej ?
proszę o poradę.

PS
w miedzy czasie 6.06 złapałem małą rójkę i tu bajka odbudowały do dziś prawie cały korpus .

 
     
fkluma



Dołączył: 20 Maj 2014
Posty: 5
Wysłany: 06.07.14, 14:17

Mam jeszcze jeden ul do zmiany ramek z wielkopolskiego na 1/2 dadant , czy jest sens jeszcze robić to w tym roku czy lepiej poczekać do przyszłego na wiosnę .Obawiam się że po pierwsze mogą już słabo odbudowywać ramki a co jeszcze ważniejsze czy zdążę je przygotować do zimy .Oczywiście będę podkarmiał bo z pożytkiem już słabo ,ewentualnie jeszcze coś z nawłoci naniosą dla siebie .Możecie koledzy doradzić co zrobić bo sam nie wiem .

 
     
Bartnik



Dołączył: 15 Lut 2013
Posty: 22
Wysłany: 18.07.14, 20:40

Cytat:
fkluma,
Witaj nie jestem ekspertem , lecz motorem tej operacji jest siła rodziny i czas który poświęcisz . Masz jeszcze około miesiąca , radził bym się wstrzymać . Pozdrawiam :smile:

 
     
fkluma



Dołączył: 20 Maj 2014
Posty: 5
Wysłany: 28.07.14, 21:17

Właśnie na ten krótki okres wstrzymałem się z wymianą na inne ramki .Powrócę na wiosnę .

 
     
Lopez 



Wiek: 36
Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 4
Skąd: Ruszajny
Wysłany: 02.03.15, 11:00
Re: Gospodarka pasieczna w ulach korpusowych o niskiej ramce

Na wstępie witam wszystkich forumowiczów :)

Mam pytanie odnośnie:

Najpóźniej w połowie kwietnia zakładam kratę odgrodową pod górny korpus. Natomiast z dennicy zabieram pusty korpus, w jego miejsce dając wypełniony odbudowanymi ramkami. Matka może czerwić od tego momentu na dwóch pierwszych korpusach i taka sytuacja trwa mniej więcej do końca kwietnia. Przed wyjazdem na rzepak, matka zostaje spędzona do pierwszego korpusu, a krata umieszczona między 1 a 2 korpusem. Na górę daję korpus węzy.

- Czyli korpus nad kratą to będzie ten w którym matka czerwiła , ten co był na samej górze to pod niego kratę dajesz? A matka dalej ma dwa do czerwienia bo zamiast pustego dajesz wypełniony ramkami z suszem.

- Korpus z węzą idzie jako 4-ty, na samą górę?
_________________
Pozdrawiam

Mirek

 
     
Moja pasieka: 11 uli 1/2D
@DAN 




Wiek: 70
Dołączył: 16 Wrz 2004
Posty: 171
Skąd: Raszyn-Rybie
Wysłany: 04.03.15, 00:32

Lopez napisał/a:
Mam pytanie odnośnie:

Najpóźniej w połowie kwietnia zakładam kratę odgrodową pod górny korpus. Natomiast z dennicy zabieram pusty korpus, w jego miejsce dając wypełniony odbudowanymi ramkami. Matka może czerwić od tego momentu na dwóch pierwszych korpusach i taka sytuacja trwa mniej więcej do końca kwietnia. Przed wyjazdem na rzepak, matka zostaje spędzona do pierwszego korpusu, a krata umieszczona między 1 a 2 korpusem. Na górę daję korpus węzy.

- Czyli korpus nad kratą to będzie ten w którym matka czerwiła , ten co był na samej górze to pod niego kratę dajesz? A matka dalej ma dwa do czerwienia bo zamiast pustego dajesz wypełniony ramkami z suszem.

- Korpus z węzą idzie jako 4-ty, na samą górę?



Wydaje mi się, że napisałem w miarę jasno i jednoznacznie ale jeżeli masz obiekcje to powtórzę: zimuję z reguły na 3 korpusach (pierwszy korpus - pusty, jako tzw. poduszka powietrzna). Po oblocie najczęściej około połowy marca przestawiam (zamieniam) korpus 2 z 3 i dobrze ocieplam gniazdo, około połowy kwietnia wymieniam 1 pusty korpus na wypełniony odbudowanymi ramkami i jednocześnie pod 3 korpus (z czerwiem) daję kratę odgrodową, a matkę przenoszę pod kratę. Ma ona wtedy do czerwienia 1 i 2 korpus. Pod koniec kwietnia przed wyjazdem na rzepak kratę odgrodową przesuwam pod 2 korpus, a matkę spędzam do 1 korpusu.
Sytuacja w ulu wygląda następująco: w 1 korpusie matka i czerw najczęściej odkryty na nim krata, w 2 korpusie czerw w różnym wieku, a w 3 korpusie czerw kryty oraz miód.
Bezpośrednio przed wyjazdem na rzepak z 3 korpusu zabieram ramki z miodem i przenoszę do rodzin pozostających na dotychczasowym pasieczysku, w miejsca po zabranych ramkach z miodem wstawiam puste ramki z woszczyną lub węzą, na samą górę jako 4 korpus daję węzę.
Po 9 dniach od odgrodzenia matki w 1 korpusie, nad kratą czyli w 2 korpusie jest już tylko czerw kryty i w razie pojawienia się nastroju rojowego można zabrać 1 korpus z matką, czerwiem i pszczołami i przewieźć na inne pasieczysko, a do bezmatka poddać nową matkę.

P.S. Od około 8 lat w moim rejonie pożytkowym odpadł jeden główny i niezawodny pożytek tzn. malina. Rolnikom podobno przestała się opłacać uprawa malin. Natomiast przybył nowy pożytek z nawłoci i w związku z tym musiałem zmienić swoją gospodarkę pasieczną na rotacyjną o czym już wcześniej wspominałem.
Znalazłem sobie pasieczysko gdzie korzystam z trzech pożytków bez przewożenia pszczół (rzepak, akacja i lipa). W związku z tym, że nie muszę pszczół przewozić po rzepaku, zmieniła się trochę moja walka z nastrojem rojowym i nie muszę wywozić odkładu z matką na inny toczek ale to już inna historia.
_________________
Pozdrawiam
DAN
http://pasiekawedrowna.mazowsze.pl

 
     
Moja pasieka: 50 uli 1/2 Dadant + 50 odkładów w sezonie. Pszczelarstwem zajmuję się od 1970r.
Lopez 



Wiek: 36
Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 4
Skąd: Ruszajny
Wysłany: 04.03.15, 12:51

Dziękuję za opisanie tego jak chłop krowie na rowie :)

Tak trochę z innej beczki zastanawiam się czy przy stacjonarnej pasiece nie lepiej sprawdzała by się gospodarka na pełnej ramce w gnieździe. Posiadam parę rodzin na pełnej ramce i tak ciągle się waham w którym kierunku iść.O tyle dobrze ,że do dwóch korpusów 1/2 wchodzą pełne rami i wszystko się zgrywa z następnymi korpusami.
_________________
Pozdrawiam

Mirek

 
     
Moja pasieka: 11 uli 1/2D
@DAN 




Wiek: 70
Dołączył: 16 Wrz 2004
Posty: 171
Skąd: Raszyn-Rybie
Wysłany: 04.03.15, 23:49

Lopez napisał/a:
Tak trochę z innej beczki zastanawiam się czy przy stacjonarnej pasiece nie lepiej sprawdzała by się gospodarka na pełnej ramce w gnieździe. Posiadam parę rodzin na pełnej ramce i tak ciągle się waham w którym kierunku iść.O tyle dobrze ,że do dwóch korpusów 1/2 wchodzą pełne rami i wszystko się zgrywa z następnymi korpusami.


Ja uważam, że ul wielokorpusowy 1/2 Dadant jest bardziej uniwersalny niż ul wielonadstawkowy Dadant (gniazdo ramka Dadant, a nadstawki 1/2 Dadant) opisałem to dosyć dokładnie w poprzednich postach tego tematu jak np.:

"W „Pszczelarstwie” nr 1 z 2013r. w dziale Gospodarka Pasieczna jest artykuł dr inż. Krzysztofa
Olszewskiego pod tytułem „Przemyślenia na temat uli”. Młody naukowiec praktyk bardzo trafnie moim zdaniem wypowiada się na temat przydatności różnych uli do danej gospodarki pasiecznej. Zacytuję fragment z tego tekstu dotyczący tematu, który był już częściowo tu poruszany we wcześniejszych postach: „Najbardziej praco i czasochłonne w obsłudze są ule kombinowane, czyli forma pośrednia między leżakiem a ulem korpusowym. Mam na myśli zwłaszcza trzy typy uli: Dadanta, warszawski poszerzony i wielkopolski. Zwykle ule te mieszczą w gnieździe od 15 do 17 ramek, standardowo były wyposażone w jedną nadstawkę z poszerzonymi ramkami, wchodzącą w kołnierz ula. W ulach tego typu z powodzeniem da się gospodarzyć, pod warunkiem że pasieka nie jest duża, a właściciel dysponuje nadmiarem wolnego czasu i silnymi nerwami albo ma kogoś, kto wykonuje pracę za niego. Mieliśmy w uniwersyteckiej pasiece trochę takich wynalazków i bez żalu przesiedliliśmy z nich pszczoły do uli korpusowych Dadanta.”
Wprawdzie nie wiem co dr Olszewski napisze w następnych numerach Pszczelarstwa ale moim zdaniem ul korpusowy 1/2Dadant jest bardziej uniwersalny i przewyższa ul nadstawkowy Dadanta o czym pisałem już w tym wątku oraz w innym: http://pasiekawedrowna.ma...serdecznie_.htm
Dr Olszewski w skrypcie z III LKP jednak zaznaczył, cytuję: „W przypadku pasiek korzystających z pożytków późnych pod rozwagę można wziąć ul składający się tylko z korpusów ½ Dadanta.”


Również w gospodarce stacjonarnej widzę przewagę tego ula nad pełną ramką Dadant choćby przy ograniczaniu matki w czerwieniu np. przed ostatnim pożytkiem (jak lipa), a przed czerwieniem przygotowującym rodzinę do zimy. O innych zaletach niskiej ramki już wspomniałem wcześniej co też można zastosować w pasiece stacjonarnej.

Jest wprawdzie jedna z największych pasiek w Polsce gospodarująca w typowych ulach Dadanta tylko lekko zmodyfikowanych ale jak mówił właściciel w dużej mierze dlatego, że zatrudnia do jej obsługi pracowników nie posiadających wiedzy pszczelarskiej. Dostają polecenie wykonania konkretnej czynności i wykonują to we wszystkich ulach. Tu jest relacja z wycieczki: http://pasiekawedrowna.ma...ek_w_polsce.htm

Jak widzisz ja mam już wyrobione zdanie na temat ula i nie zmieniłem go przez 45 lat ale Tobie może bardziej odpowiadać gniazdo na dużej ramce. Najlepiej sprawdź to w praktyce zwłaszcza, że zawsze możesz się z niej wycofać i w korpusy wstawić małe ramki.
_________________
Pozdrawiam
DAN
http://pasiekawedrowna.mazowsze.pl

 
     
Moja pasieka: 50 uli 1/2 Dadant + 50 odkładów w sezonie. Pszczelarstwem zajmuję się od 1970r.
Lopez 



Wiek: 36
Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 4
Skąd: Ruszajny
Wysłany: 05.03.15, 13:28

Ja mam ule 12ramkowe 1/2 i trochę mnie przeglądy denerwują. Od dwóch lat wszedłem w pszczołę Bucfast Gz i powiem że w jednej rodzinie na próbę zrobiłem tylko jeden przegląd przez cały sezoz i nie było nastroju rojowego.Może tędy droga?Ale matka miała do dyspozycji 2 korpusy cały czas. Mam zamiar rozbudowywać pasiekę i chcę mieć jeden typ ula i ramki. Bliżej mi do 1/2 , tylko nie wiem czy jest potrzeba 12ramkowego.
_________________
Pozdrawiam

Mirek

 
     
Moja pasieka: 11 uli 1/2D
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by geman

Sprzedaż miodu z własnej pasieki. Gwarancja jakości!!!

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 16